Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Maj4 - 0
- 2026, Kwiecień3 - 0
- 2026, Marzec2 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Październik4 - 2
- 2025, Wrzesień3 - 0
- 2025, Sierpień6 - 0
- 2025, Lipiec8 - 0
- 2025, Czerwiec4 - 0
- 2025, Maj1 - 0
- 2025, Kwiecień3 - 0
- 2025, Marzec1 - 0
- 2024, Listopad1 - 0
- 2024, Wrzesień1 - 0
- 2024, Sierpień4 - 0
- 2024, Lipiec8 - 0
- 2024, Czerwiec1 - 0
- 2024, Maj4 - 0
- 2024, Kwiecień1 - 0
- 2024, Marzec2 - 0
- 2023, Wrzesień2 - 0
- 2023, Sierpień3 - 0
- 2023, Lipiec6 - 0
- 2023, Czerwiec7 - 0
- 2023, Maj3 - 0
- 2022, Grudzień1 - 0
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik1 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień3 - 0
- 2022, Lipiec1 - 0
- 2022, Czerwiec1 - 0
- 2022, Maj1 - 0
- 2022, Kwiecień1 - 0
- 2022, Marzec1 - 0
- 2022, Luty1 - 0
- 2022, Styczeń1 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad1 - 0
- 2021, Październik1 - 0
- 2021, Wrzesień1 - 0
- 2021, Sierpień1 - 0
- 2021, Czerwiec1 - 0
- 2019, Wrzesień2 - 1
- 2019, Sierpień5 - 1
- 2019, Lipiec4 - 0
- 2019, Czerwiec5 - 6
- 2017, Maj7 - 16
- 2017, Kwiecień4 - 4
- 2017, Marzec6 - 4
- 2017, Luty4 - 11
- 2017, Styczeń8 - 28
- 2016, Grudzień2 - 4
- 2016, Listopad6 - 6
- 2016, Październik5 - 14
- 2016, Wrzesień4 - 3
- 2016, Sierpień5 - 0
- 2016, Lipiec5 - 4
- 2016, Czerwiec10 - 4
- 2016, Maj7 - 0
- 2016, Kwiecień9 - 2
- 2016, Marzec7 - 9
- 2016, Luty1 - 2
- 2016, Styczeń1 - 12
- 2015, Grudzień2 - 2
- 2015, Listopad5 - 20
- 2015, Październik6 - 22
- 2015, Wrzesień6 - 20
- 2015, Sierpień14 - 37
- 2015, Lipiec12 - 16
- 2015, Czerwiec6 - 2
- 2015, Maj8 - 15
- 2015, Kwiecień8 - 12
- 2015, Marzec4 - 6
- 2015, Luty6 - 23
- 2015, Styczeń9 - 32
- 2014, Grudzień3 - 10
- 2014, Listopad9 - 30
- 2014, Październik18 - 35
- 2014, Wrzesień10 - 33
- 2014, Sierpień12 - 22
- 2014, Lipiec9 - 2
- 2014, Czerwiec18 - 13
- 2014, Maj8 - 7
- 2014, Kwiecień10 - 0
- 2014, Marzec10 - 12
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 4
- 2013, Listopad13 - 2
- 2013, Październik11 - 4
- 2013, Wrzesień12 - 3
- 2013, Sierpień7 - 0
- 2013, Lipiec4 - 9
- 2013, Czerwiec9 - 0
- 2013, Maj9 - 2
- 2013, Kwiecień16 - 2
- 2013, Marzec18 - 0
- 2013, Luty13 - 14
- 2013, Styczeń10 - 6
- 2012, Grudzień3 - 0
- 2012, Listopad9 - 33
- 2012, Październik17 - 40
- 2012, Wrzesień19 - 16
- 2012, Sierpień12 - 0
- 2012, Lipiec10 - 0
- 2012, Czerwiec7 - 4
- 2012, Maj8 - 7
- 2012, Kwiecień5 - 3
- 2012, Marzec4 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
20-30
| Dystans całkowity: | 1969.08 km (w terenie 21.50 km; 1.09%) |
| Czas w ruchu: | 109:32 |
| Średnia prędkość: | 14.36 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 55.60 km/h |
| Suma podjazdów: | 6235 m |
| Suma kalorii: | 17294 kcal |
| Liczba aktywności: | 75 |
| Średnio na aktywność: | 26.25 km i 1h 46m |
| Więcej statystyk | |
- DST 29.20km
- Aktywność Jazda na rowerze
Velke Mechove Jezirko w Rejviz CZ... i tyle....
Niedziela, 15 czerwca 2014 · dodano: 15.06.2014 | Komentarze 7
Wycieczka zakończona wizytą na izbie przyjęć i co najmniej dwudniową hospitalizacją... Wstrząśnienie mózgu u męża skutkujące niepamięcią wsteczną i następczą. Nigdy nie przeżyłam takich chwil strachu jak dziś. Jedyne co go uratowało to kask....Trasa- w linku. DO- zały czas pod górkę- poza nieszczęsnym zjazdem na koniec ;P. Po drodze odwiedzamy Zlatorudne Mlyny pod Zlatymi Horami i dalej zielonym pieszym aż do górskiego miasteczka Rejviz, gdzie w Narodowym Rezerwacie oglądamy Velke Mechove Jezirko (766 m n.p.m.) Ostatni przystanek to U Vysoke Jedle 812 m n.p.m.1 km przed Detrichov i jakieś 3,5 prze Jesenikem, na zielonym pieszym biegnącym wzdłuż potoku Cizek mój Misiek robi salto przez kierownicę... Powód? Po pierwsze- jechał bez okularów, więc pewnie nie widział dobrze, że przed nim jest zapadnięty kawałek asfaltu szeroki może na 30 cm, długi na 70 cm. Po drugie- miał zablokowany amor, więc gdy wjechał w dość głęboką zapadlinę (coś ok. 10 cm) wyrzuciło go jak z procy. Po trzecie- jechał przy tym dość szybko (ja miałam 25 km/h na liczniku gdy usłyszałam za sobą huk). Skończyło się na skręconym nadgarstku, potłuczonej szczęce i wstrząśnieniu mózgu. Zdołaliśmy dojść pieszo jakieś 1,5 km pod górkę do główniej drogi i później cały czas z górki dojechać rowerami do auta - do Zlatych Hor. Później już do szpitala do Głuchołaz- ale na izbie przyjęć był tylko internista, więc odesłali nas do Nysy do chirurga. Po dwóch dniach obserwacji szczęśliwie wyszedł do domu :) Teraz ma zakaz jazdy bez bryli i kasku :/ Najlepsze jest to,że jakieś 10 sekund przed wypadkiem przystanęliśmy i powiedział : "Muszę odblokować sobie amor, bo ręce mnie bolą od jazdy po tych wertepach". Nie odblokował- ja zapadlinę przejechałam, on już nie... Najbardziej przerażające było, że przy tak małych obrażeniach ciała totalnie stracił pamięć z ostatnich 5 minut przed wypadkiem i co kilka sekund potrafił zapominać rzeczy, o które już pytał (typu- czy kask pękł, gdzie ma telefon, daleko jeszcze... itp pierdoły). Dopiero po podaniu w szpitalu leków przeciw obrzękowych zaczął lepiej kojarzyć. Do dziś nie pamięta chwili wypadku i składa cały ten dzień do kupy.
Niby zwykły wyjazd, asfaltowo-szutrowy a taki efekt. Tyle ostrych zjazdów choćby z Biskupiej Kopy czy Przedniej Kopy i nic. Prosta droga z górki i pozamiatane. Ciarki przechodzą gdy pomyślę, że ja przez tą dziurę sekundę wcześniej też przejechałam... Bo prawdę powiedziawszy to była mało widoczna z daleka i wydawała się mała i niegroźna... Wydawała się...

10 sekund przed wypadkiem... asfalt na zielonym rowerowym na Detrichov wzdłuż potoku Cizek © Marta84

W drodze na Velke Mechove Jezirko w Rejviz © Marta84

Velke Mechove Jezirko w Rejviz © Marta84

Velke Mechove Jezirko w Rejviz © Marta84
Reszta zdjęć : https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
Trasa
Kategoria 20-30, opolskie, w towarzystwie, zagraniczne, ze zdjęciem
- DST 28.80km
- Czas 01:51
- VAVG 15.56km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Prudnik i okolice
Czwartek, 12 czerwca 2014 · dodano: 12.06.2014 | Komentarze 0



ruiny pałacu W Łące Prudnickiej

wieża Woka

widok z wieży na rynek w Prudniku

wieża widokowa na Koziej Górze

widok z Koziej Górki


Sanktuarium św. Józefa na Górze Klasztornej



na zielonym rowerowym w stronę Dębowca

droga z Dębowca na Pokrzywną
Reszta zdjęć : https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
W wieży Woka odbyliśmy bardzo miłą pogawędkę z pracującym tam panem- pozdrowienia :)
Trasa
Kategoria 20-30, opolskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 26.77km
- Czas 02:07
- VAVG 12.65km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
spontanicznie- Kross 890 m n.p.m., czyli Biskupia Kopa rowerowo
Czwartek, 12 czerwca 2014 · dodano: 12.06.2014 | Komentarze 0
kusiło, kusiło- o 17.00 postanowiono- jedziemy (mąż bez entuzjazmu i w charakterze ochrony ;P ) Dla takich podjazdów i zjazdów- warto ;D . Uwaga na stada much w terenie- wku...ją niemiłosiernie- komarów brak, co było pocieszeniem ;)Zdjęcia : https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...



w drodze na zielony pieszy na Biskupią

zielony pieszy- przebyty pieszo i rowerem

wieża widokowa na Biskupiej Kopie



zjazdy i zejścia pieszo czerwonym pieszym
Ogólnie to 3/4 trasy w górę przejechaliśmy, 4/5 zjechane. ;)
Na zejście/zjazd wybraliśmy szlak czerwony pieszy, następnie w prawo na Kijową Drogę, na żółty pieszy i w lewo na Przełęcz Pod Pasterką i znów na żółty pieszy aż do drogi w Jarnołtówku. Później już prosto na Pokrzywną.
Trasa na Biskupią Kopę
Kategoria 20-30, opolskie, w towarzystwie, zagraniczne, ze zdjęciem
- DST 26.16km
- Czas 01:30
- VAVG 17.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Knurów
Środa, 7 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 0
z mężem... pogoda kiepska- wyjazd w celu rozruszania się przed nocką Kategoria 20-30, śląskie, w towarzystwie
- DST 27.55km
- Czas 01:48
- VAVG 15.30km/h
- VMAX 53.40km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Skałki Negowonickie
Piątek, 18 kwietnia 2014 · dodano: 19.04.2014 | Komentarze 0
Z mężem. Standardowo- miało być więcej , ale równie standardowo się pogubiłam ;P a i wracać trzeba było wcześnie, bo obowiązki przy dziecku siostry czekały ;)





Skałki
Trasa

gdzieś za Młynkiem
Trasa mniej więcej taka, tylko za Młynkiem źle skręciłam i zamiast dojechać do ul. Kościuszki pojechaliśmy prosto na lasy i pola Mitręgi :) Wyjechaliśmy na 1 Maja - czyli od strony przeciwnej do zamierzonej :D Pozytywnie- tyle świeżego powietrza na raz, po okresie mieszkania w Gliwicach może spowodować szok ;D
Kategoria 20-30, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 21.25km
- Czas 01:07
- VAVG 19.03km/h
- VMAX 36.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wilcze Doły i lotnisko
Czwartek, 3 kwietnia 2014 · dodano: 03.04.2014 | Komentarze 0

praca wre ;) Wiosna.
Po przespaniu dnia po nocce trzeba się rozruszać. Trochę terenu i podjazdów po asfalcie. Dopiero po 14.04 założę pedały MTB- ostatnia nadzieja w szwagrze, bo on ma warsztat z narzędziami, mogącymi dać radę tej cholernej śrubie.
Kategoria 20-30
- DST 25.17km
- Czas 01:35
- VAVG 15.90km/h
- VMAX 35.10km/h
- Temperatura 17.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
po "tworach"
Wtorek, 22 października 2013 · dodano: 22.10.2013 | Komentarze 0
Nie wyrobiłam się ze wszystkimi kwietnikami, gdy jeszcze kwitły ale trzeba skończyć jak już zaczęłam ;) Objechałam ostatnie 7 i trafiłam też pod Zamek Piastowski. Piękna jesień -oby tak dalej :)Trasa :TU
Dziś było 7 "tworów" ale nie ma sensu umieszczać ich zdjęć, bo są już ogołocone z kwiatów. Wrzucam tylko jedno zdjątko z Mistrzami Drugiego Planu ;) i zdjęcie Zamku.

Kategoria 20-30, samotnie, śląskie, ze zdjęciem
- DST 24.78km
- Aktywność Jazda na rowerze
54 Gliwicka Masa- Światowy Dzień bez Samochodu
Niedziela, 22 września 2013 · dodano: 22.09.2013 | Komentarze 0
Podziękowania dla Darka i reszty za super organizację i tajemniczemu rowerzyście za oprawę muzyczną :)


na trasie

plakat 54 Masy
zdj.by Daro
Kategoria 20-30, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem, Masowo
- DST 20.35km
- Aktywność Jazda na rowerze
53 Gliwicka Masa Krytyczna
Piątek, 6 września 2013 · dodano: 06.09.2013 | Komentarze 0
raczyłam ruszyć dupsko z domu- fajnie było...
na trasie
przejazd
Kategoria 20-30, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem, Masowo
- DST 21.84km
- Aktywność Jazda na rowerze
Port w Gliwicach... no prawie ;P
Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 16.05.2013 | Komentarze 0
Miał być port ale jakoś nie trafiliśmy ;D Za to w drodze powrotnej złapałam megakapcia- zestawu naprawczego brak (bo i po co to wozić ;P ). Dominik podjechał do Tesco a ja w tym czasie maszerowałam 4 km z kapciem. Po drodze trzech miłych ochroniarzy ze Śląskiego Centrum Logistycznego zaoferowało pomoc. Odpowiedniej dętki nie mieli ale poratowali łatką. Misiek nie kupował więc już niczego prócz podziękowania za pomoc (Carlsberg wywołał uśmiechy na twarzach panów ;) )Po wszystkim w końcu dotarliśmy do domu... Urocza wycieczka ;)Czasu wycieczki nie wpisuję, bo duża część z niej to spacer :)

na Staromiejskiej

Kanał Gliwicki z mostu na Staromiejskiej



droga wzdłuż torów ... sprawca kapcia :)

i kapeć...
Kategoria śląskie, 20-30, w towarzystwie, ze zdjęciem





