Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Listopad1 - 0
- 2025, Październik4 - 2
- 2025, Wrzesień3 - 0
- 2025, Sierpień6 - 0
- 2025, Lipiec8 - 0
- 2025, Czerwiec4 - 0
- 2025, Maj1 - 0
- 2025, Kwiecień3 - 0
- 2025, Marzec1 - 0
- 2024, Listopad1 - 0
- 2024, Wrzesień1 - 0
- 2024, Sierpień4 - 0
- 2024, Lipiec8 - 0
- 2024, Czerwiec1 - 0
- 2024, Maj4 - 0
- 2024, Kwiecień1 - 0
- 2024, Marzec2 - 0
- 2023, Wrzesień2 - 0
- 2023, Sierpień3 - 0
- 2023, Lipiec6 - 0
- 2023, Czerwiec7 - 0
- 2023, Maj3 - 0
- 2022, Grudzień1 - 0
- 2022, Listopad2 - 0
- 2022, Październik1 - 0
- 2022, Wrzesień4 - 0
- 2022, Sierpień3 - 0
- 2022, Lipiec1 - 0
- 2022, Czerwiec1 - 0
- 2022, Maj1 - 0
- 2022, Kwiecień1 - 0
- 2022, Marzec1 - 0
- 2022, Luty1 - 0
- 2022, Styczeń1 - 0
- 2021, Grudzień1 - 0
- 2021, Listopad1 - 0
- 2021, Październik1 - 0
- 2021, Wrzesień1 - 0
- 2021, Sierpień1 - 0
- 2021, Czerwiec1 - 0
- 2019, Wrzesień2 - 1
- 2019, Sierpień5 - 1
- 2019, Lipiec4 - 0
- 2019, Czerwiec5 - 6
- 2017, Maj7 - 16
- 2017, Kwiecień4 - 4
- 2017, Marzec6 - 4
- 2017, Luty4 - 11
- 2017, Styczeń8 - 28
- 2016, Grudzień2 - 4
- 2016, Listopad6 - 6
- 2016, Październik5 - 14
- 2016, Wrzesień4 - 3
- 2016, Sierpień5 - 0
- 2016, Lipiec5 - 4
- 2016, Czerwiec10 - 4
- 2016, Maj7 - 0
- 2016, Kwiecień9 - 2
- 2016, Marzec7 - 9
- 2016, Luty1 - 2
- 2016, Styczeń1 - 12
- 2015, Grudzień2 - 2
- 2015, Listopad5 - 20
- 2015, Październik6 - 22
- 2015, Wrzesień6 - 20
- 2015, Sierpień14 - 37
- 2015, Lipiec12 - 16
- 2015, Czerwiec6 - 2
- 2015, Maj8 - 15
- 2015, Kwiecień8 - 12
- 2015, Marzec4 - 6
- 2015, Luty6 - 23
- 2015, Styczeń9 - 32
- 2014, Grudzień3 - 10
- 2014, Listopad9 - 30
- 2014, Październik18 - 35
- 2014, Wrzesień10 - 33
- 2014, Sierpień12 - 22
- 2014, Lipiec9 - 2
- 2014, Czerwiec18 - 13
- 2014, Maj8 - 7
- 2014, Kwiecień10 - 0
- 2014, Marzec10 - 12
- 2014, Luty2 - 0
- 2014, Styczeń1 - 4
- 2013, Listopad13 - 2
- 2013, Październik11 - 4
- 2013, Wrzesień12 - 3
- 2013, Sierpień7 - 0
- 2013, Lipiec4 - 9
- 2013, Czerwiec9 - 0
- 2013, Maj9 - 2
- 2013, Kwiecień16 - 2
- 2013, Marzec18 - 0
- 2013, Luty13 - 14
- 2013, Styczeń10 - 6
- 2012, Grudzień3 - 0
- 2012, Listopad9 - 33
- 2012, Październik17 - 40
- 2012, Wrzesień19 - 16
- 2012, Sierpień12 - 0
- 2012, Lipiec10 - 0
- 2012, Czerwiec7 - 4
- 2012, Maj8 - 7
- 2012, Kwiecień5 - 3
- 2012, Marzec4 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
w towarzystwie
| Dystans całkowity: | 9553.86 km (w terenie 32.00 km; 0.33%) |
| Czas w ruchu: | 540:18 |
| Średnia prędkość: | 14.94 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 62.77 km/h |
| Suma podjazdów: | 42018 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 131 (0 %) |
| Suma kalorii: | 108401 kcal |
| Liczba aktywności: | 349 |
| Średnio na aktywność: | 27.45 km i 1h 54m |
| Więcej statystyk | |
- DST 59.78km
- Czas 03:41
- VAVG 16.23km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Bełk - Góra Ramża- Ornontowice
Wtorek, 11 listopada 2014 · dodano: 11.11.2014 | Komentarze 2
Kolejny wolny dzień :) Po śniadaniu kierunek na południe- tym razem z Miśkiem.Późno wyjechaliśmy- standard ;D więc jak najszybszą drogą- 78 i w Nieborowicach w lewo na niebieski rowerowy. Postanowiłam podjąć próbę odnalezienia schronów Pozycji Górnośląskiej. Skręciliśmy zaraz za osadnikami w lewo, drogą aż do pól i za torami w las. Znaleźliśmy dwa :) Trochę dziwna atmosfera w nich panuje... ale warto zajrzeć.
Dalej już cały czas niebieskim rowerowym aż do A1. Po przejechaniu nad autostradą skręcamy w pierwszą w prawo na żółty rowerowy. W Dębieńsku Wielkim przechodzi on w niebieski rowerowy. Podjechaliśmy w miasteczku do kościoła pw. św.Jerzego z 1800 r.
Z Dębieńska ruszamy aleją kasztanową na górę Ramża- obok kapliczki św. Huberta i aż do Bełku. Wjeżdżamy na szlak Śladami Bełka i docieramy do kościółka drewnianego pw. Marii Magdaleny z 2 poł XVIIIw. oraz kapliczki z XIX w przed nim. Po drodze mijamy też kopiec "Górka Lukasów"- z kaplicą nagrobną.
Kierujemy się teraz z powrotem na Górę Ramża by zobaczyć miejscową wieżę meteorologiczną. Dalej już żółtym rowerowym znów aleją kasztanową i na niebieski rowerowy na Ornontowice. Przez aleję dębową i pod Pałac Hegenscheidtów z końca XIXw. Niestety teren jest prywatny- wstęp i nawet fotografowanie zakazane :( Strzelam więc kilka nielegalnych fot zza ogrodzenia i jedziemy pod kościół pw. św. Michała Archanioła z 1892.
Zaczyna się ściemniać wiec kierujemy się prosto na Gierałtowice. Jest tu jakiś klasycystyczny dworek z XIX w. ale nie znajdujemy go. Nawet nie warto, bo już tak ciemno, że żadna fotka by nie wyszła ;D
Z Gierałtowic na Bojków i do domku. Jak zwykle trzeba zrobić późną obiadokolację ;D

Schron pozycji Górnośląskiej © Marta84

Ciekawe ile żołnierzy tu poległo? :( © Marta84

Kościół pw. św.Jerzego z 1800 r. w Dębieńsku © Marta84

Aleja kasztanowa na górę Ramża © Marta84

Kapliczka św. Huberta na górze Ramża © Marta84

Góra Ramża przed Bełkiem © Marta84

Kopiec "Górka Lukasów"- z kaplicą nagrobną w Bełku © Marta84

Kapliczka przed kościołem w Bełku © Marta84

Kościół drewniany pw. Marii Magdaleny z 2 poł XVIIIw. w Bełku © Marta84

Żółty rowerowy na górze Ramża wprost na stację meteorologiczną © Marta84

Stacja meteorologiczna na Ramży © Marta84

Ramża z żółtego rowerowego © Marta84

Aleja dębowa w Ornontowicach © Marta84

Pałac Hegenscheidtów z końca XIXw. w Ornontowicach © Marta84
Reszta zdjęć: https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
Kategoria 50-60, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 57.96km
- Czas 03:42
- VAVG 15.66km/h
- Temperatura 11.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Tworków-Krzyżanowice
Piątek, 7 listopada 2014 · dodano: 07.11.2014 | Komentarze 1
Wspólny wolny dzień postanowiliśmy wykorzystać na poznanie nowych terenów opodal Raciborza i czeskiej granicy. Dojechaliśmy autem do Raciborza i wyruszyliśmy z okolic rynku. Pogoda zapowiadała się ładna- gdy wjechaliśmy do miasta zaczęło mżyć :/ Nic to- w trakcie drogi na pewno się wypogodzi ;) W informacji turystycznej zaopatrujemy się bogato w mapy (nie tylko okolic ale i regionu :) )Trasa najpierw przez miasto: rynek, obok baszty więziennej z XVI w., Parku im. Miasta Roth, zabudowań zakładu karnego z 1851 r. i na koniec obok zameczku Rafako. Później na niebieski szlak prowadzący wzdłuż torów i rzeki Odry przez Bieńkowice na Tworków i Krzyżanowice. W Bieńkowicach mijamy zabytkowy spichlerz z 1855 r i aleją Hroza obok młyna z 1910 r docieramy do ruin Pałacu Wyskoty z XVI w. Runy obecnie są w remoncie- kręcą się tam robotnicy i nie można wchodzić do wnętra ale i na zewnątrz można podziwiać piękno miejsca.
Z Tworkowa kierujemy się niebieskim rowerowym a później 45 na Krzyżanowice. W miasteczku można zobaczyć budynek bramny i Pałac książąt Lichnowskich. Obecnie rezydują tam siostry zakonne. Pałac nazwany różanym, bo w otaczającym go parku można spotkać wiele tych kwiatów. Choć aura zimna to nawet ładnie kwitną :)
Z Krzyżanowic wracamy tą samą drogą na Tworków i jedziemy dalej zielonym rowerowym na Bolesław- jest tu kolejny spichlerz z 2 połowy XVIII w. Dalej na Borucin gdzie mijamy jeszcze jeden spichlerz oraz dawny folwark i dwór Lichniowskich z XVII/XVIII w.
Z Borucina drogą główną na Krzanowice- tu następny spichlerz z XVIII/XIX w i zabytkowy kościół. Czas goni i zmrok zaczyna zapadać więc jak najszybszą drogą jedziemy na Bojanów i czerwonym rowerowym na Wojnowice. W Wojnowicach jest Pałac rodziny Kuh z 1 połowy XIX w.- obecnie funkcjonuje jako dom przyjęć i restauracja. Niestety gdy zajeżdżamy brama jest już zamknięta :( Późno już i ciemno więc ruszamy w drogę na Racibórz- czerwonym rowerowym i 916 na miasto.
Na koniec wyżerka w DaGrasso na Mickiewicza :) Udany dzionek- choć przemokliśmy trochę to warto było. Pogoda w trakcie jazdy się poprawiła i mimo braku słońca zdążyłam nawet wyschnąć ;) Będzie trzeba wrócić w te okolice, bo ze zdobycznych map wynika, że jest tu bardzo wiele ciekawych miejsc do zwiedzenia :)

Pałac w Tworkowie © Marta84

Przy Pałacu w Tworkowie © Marta84

W Krzyżanowicach w pałacowym ogrodzie © Marta84

Pałac w Krzyżanowicach od tyłu © Marta84

Lwy pilnują zabudowań :) © Marta84

Pałac w Krzyżanowicach od frontu © Marta84
Reszta zdjęć: https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
Kategoria 50-60, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 40.34km
- Czas 02:31
- VAVG 16.03km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
ruiny zamku w Rudzie Śląskiej i domu Karola Goduli + optyk
Wtorek, 28 października 2014 · dodano: 28.10.2014 | Komentarze 5
34,407 km do/z Rudy Ślaskiej, reszta to wizyta u optyka na Daszyńskiego :)Dziś wolny dzień więc po późnym śniadaniu zaplanowana wczoraj wycieczka ;D O ruinach zamku dowiedziałam się z internetu. Za Wikipedią: " Zamek został zbudowany prawdopodobnie pod koniec XIV w. Od roku 1543 obiekt przypuszczalnie należał do Jana Gierałtowskiego (m.in. właściciela zamku w Chudowie). W pierwszej połowie XVII wieku podczas wojny trzydziestoletniej obiekt został zniszczony. W następnych latach zamek zaczęto powoli odbudowywać, przekształcając go na niewielki pałac. W 1754 roku czynna już była w tym obiekcie kaplica. Pałac został przebudowany w XIX wieku w stylu neogotyckim i w tym stanie dotrwał do II wojny światowej. W 1945 roku został spalony przez żołnierzy Armii Czerwonej, a następnie opuszczony i nieremontowany całkowicie popadł w ruinę. Do dziś zachowały się tylko kamienne fragmenty murów o grubości do 3 metrów wskazujące na średniowieczną metrykę tego obiektu, jednak do tej pory nie przeprowadzano żadnych badań archeologicznych dotyczących tego założenia."
Obok zamku są ruiny domu Karola Goduli. Chętni mogą poczytać na necie kim był ;)
Większość trasy asfaltowa. Jazda w godzinach szczytu po mieście powala, ale dziś wszyscy kierowcy byli nad wyraz kulturalni :) W teren wjechaliśmy w okolicach ul. Stalmacha na drogę wzdłuż torów aż do ul Szczęść Boże. Bardzo fajna okolica- niestety atmosferę zepsuło na chwilę okoliczne wysypisko śmieci i ujadanie psiaków z miejscowego schroniska... serce się kraje :/
Żal też patrzeć co zostało z pięknej budowli, jaką był niegdyś zamek/pałac... 70 lat wystarczyło, by wyglądał jak ruiny zamku w Olsztynie...

GRuchacze na placu przy ul 3 Maja w Zabrzu 1 © Marta84

GRuchacze na placu przy ul 3 Maja w Zabrzu 2 © Marta84

Wieża ciśnieniowo-kominowa szpitala przy ul. Zygmunta Krasińskiego w Zabrzu © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej- wzmocnienia © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej - widok z domu Goduli © Marta84

Ruiny zamku/pałacu w Rudzie Śląskiej © Marta84

Ruiny domu Karola Goduli w Rudzie Śląskiej - piwnice © Marta84

Ruiny domu Karola Goduli © Marta84

Ruiny domu K. Goduli- podłoga © Marta84

Dom K. Goduli w Rudzie Ślaskiej fot. z neta...

Zamek w Rudzie Śląskiej- ok.1913 r fot. z neta...

Na skrzyżowaniu Trąbackiej i Bytomskiej w Zabrzu © Marta84
Jeszcze sporo do odgruzowania i pewnie kilka ciekawych rzeczy o zamku i domu ujrzy światło dzienne :)
Trasa
Kategoria 40-50, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 47.18km
- Czas 02:52
- VAVG 16.46km/h
- Temperatura 8.6°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Chudów
Sobota, 25 października 2014 · dodano: 25.10.2014 | Komentarze 0
Serwisówką, na niebieski szlak przez Wilcze Gardło, w Smolnicy na żółty na Nieborowice (jeszcze mi się nie znudziła ;) ). Następnie na niebieski przez Krywałd, Szczygłowice i na Chudów. Powrót zielonym przez Bojków do domu.Dziś o wiele cieplej niż wczoraj i mniej wiało. Wycieczka z Miśkiem- bo muszę go od czasu do czasu pomęczyć ;)
Dawno nie byłam w Chudowie a trasa bardzo przyjemna- dróżki przez laski i pola to jest to, co lubię :)

Na niebieskim rowerowym za Krywałdem © Marta84

Jesień w pełni :) © Marta84

Po drodze na Chudów na niebieskim rowerowym są liczne jeziorka i stawiki © Marta84

Głaz narzutowy przed zamkiem waży 18,4 t (naniesiony z terenów dzisiejszej Szwecji przez lądolód plejstoceński) © Marta84

Piękne psiaczki w parku zamkowym © Marta84

Utopiec w zamkowym parku chyba zalał się w trupa :) © Marta84

Zamek w Chudowie © Marta84

Chudowska Topola Tekla :) © Marta84

Koza musi być ;) © Marta84
Reszta zdjęć: https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
Kategoria 40-50, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 51.51km
- Czas 02:51
- VAVG 18.07km/h
- VMAX 40.00km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Rezerwat Łążczok i Racibórz
Niedziela, 19 października 2014 · dodano: 19.10.2014 | Komentarze 4
Dziś wyjazd z Miśkiem. Podjechaliśmy autkiem do Rud. Przebudzenie dziś było późne wiec trzeba było zaoszczędzić km ;) Poza tym po wczorajszej wycieczce jakoś nie miałam siły na wykręcenie setki...Z Rud ruszyliśmy 919 na Kolonie Renerowską i zaraz skręciliśmy w prawo na czerwony szlak rowerowy. Bardzo fajny kawałek trasy- przez lasy raciborskie w pięknej jesiennej aurze :) Ze szlaku zjechaliśmy dopiero za Nędzą na zielony szlak rowerowy na Rezerwat Łężczok. 40 minut kręciliśmy się po rezerwacie- byliśmy tam na wiosnę, ale teraz jest tam o wiele piękniej. Co prawda spuszczono wodę z jednego ze stawów ale nic a nic nie ujęło to miejscu uroku :)
Z Łężczoka podjechaliśmy 919 na Racibórz i za Kanałem Ulga zjechaliśmy na prawo na czerwony rowerowy (na ścieżkę rowerową wzdłuż Odry). Tak dotarliśmy przez park Zamkowy do właściwego celu wycieczki- Zamku Piastowskiego. Wstęp na zamek kosztuje 2 zł i w tej cenie jest oprowadzanie z przewodnikiem. Przez ponad pół godziny zwiedzaliśmy kolejne pomieszczenia i ekspozycje. Bardzo miła obsługa, pięknie przygotowany i odrestaurowany obiekt. Ciekawie było :)
Trochę czasu zostało więc podążyliśmy jeszcze na szybko odwiedzić rynek.
Droga powrotna na szybko- trasą 919 na Rudy.
Piękny jesienny dzień- pogoda dopisała i mnóstwo ludzi dziś kręciło lub trekingowało :)
Jeszcze po powrocie zdążyłam babkę Miśkowi upiec- dziś grzecznie podążał za mną ;*

Medytacje ma czerwonym rowerowym © Marta84

W drodze na Nędzę © Marta84

Leśniczówka Krasiejów na czerwonym rowerowym © Marta84

Punkt obserwacyjny w rezerwacie Łężczok © Marta84

Pracowita jesień dla pajączków :) © Marta84

Miejscowa "tfurczość" na punkcie widokowym © Marta84

Przed wejściem na zamek trzeba się odpowiednio nastroić © Marta84

Zamek Piastowski w Raciborzu © Marta84

Wewnątrz zamku cudeńka © Marta84

I pierwsze graffiti w Polsce © Marta84

Łeb ucięty przy samej dupie © Marta84

Fajnie byłoby pracować w służbie więziennej © Marta84

Lekcja pierwsza: Gdy pałujesz mocno trzymaj pałkę ! © Marta84

Rzeka Odra w Raciborzu © Marta84

Rynek w Raciborzu © Marta84

A świat się kręci i kręci © Marta84
Reszta zdjęć: https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
...i dziś pierwszy raz przekroczyłam magiczną dla mnie barierę 3 tysięcy w roku... i 5 tysięcy na Krossie już jest ;) Dla mnie - super :)
Kategoria ze zdjęciem, w towarzystwie, śląskie, 50-60
- DST 23.83km
- Czas 01:12
- VAVG 19.86km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Knurów- osiedle Tysiąclecia
Czwartek, 16 października 2014 · dodano: 16.10.2014 | Komentarze 2
Trasą 78 do Mysiej Góry i w lewo na niebieski rowerowy. Do Knurowa ul Niepodległości 921. Na rondzie w lewo na Gliwice w 1 Maja/Knurowską i na 78 do domu.Takie sobie kółko by się ruszyć- musiałam przygotować obiadek mężusiowi a w drodze powrotnej jeszcze wyjechałam mu naprzeciw :)
Lato ewidentnie ogłasza kapitulację- oby szybko minęły nadchodzące chłodne dni ;)

W Knurowie sklepu pilnuje Anioł :) © Marta84
Kategoria 20-30, samotnie, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 3.41km
- Aktywność Jazda na rowerze
lotnisko
Poniedziałek, 13 października 2014 · dodano: 14.10.2014 | Komentarze 0
na imprezę pracowniczą...mówiąc wprost- spiłam się jak świnia :P Szczęście,że rower zdołał doprowadzić mnie do domu :)
Nie piję wódki co najmniej przez następne pół roku :/ łeeeeeeeeeee...
Kategoria 0-10, pieszo, śląskie, w towarzystwie
- DST 17.46km
- Temperatura 15.5°C
- Aktywność Jazda na rowerze
serwisówką i Ostropa
Poniedziałek, 6 października 2014 · dodano: 06.10.2014 | Komentarze 2
na serwisówkę aż do 408 i przez Ostropę na "wilcze doły" i do domu.Cieplutko i przyjemnie- jak na tą porę roku ;)
Trzeba się odstresować po pracy i przed jutrzejszym dniem :)
...a na wilczych dołach wsadziłam nogę prosto w strumyk i buty jak po praniu- a generalnie to raczej do prania ;) Rower też się ubabrał jak cholera- w terenie gnojnia ;P

na serwisówce





w Ostropie

Sikornik- a gdzieś za dużymi blokami nasze mieszkanie :)
Kategoria 10-20, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 21.00km
- Czas 01:08
- VAVG 18.53km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
do Przyszowic
Sobota, 4 października 2014 · dodano: 04.10.2014 | Komentarze 0
trasa krótko i konkretnie w wybrane miejsce- do pałacyku w Przyszowicach. Wycieczka zainspirowana wyjazdem Dynio :)Trasa: Płażyńskiego i na Pszczyńską- prosto do Przyszowic. Powrót taki sam i jeszcze po Miska wstąpiłam jak z pracy wracał :)







pałacyk, kapliczki i pomnik w Przyszowcach.
Kategoria 20-30, samotnie, śląskie, w towarzystwie, ze zdjęciem
- DST 47.53km
- Czas 03:28
- VAVG 13.71km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
otok Pašman- czyli mój mały maraton MTB
Niedziela, 21 września 2014 · dodano: 23.09.2014 | Komentarze 4
Najpierw dostaliśmy się an wyspę promem z Biogradu na Tkon- 15 kun za osobę i 16 za rower w jedną stronę... zdzierstwo :/Z Tkon mieliśmy zamiar asfaltowo przejechać wyspę tam i z powrotem. Misiek poszedł jednak do informacji turystycznej i dostał mapę, według której jest jeszcze alternatywna droga przez wzniesienia na wyspie. Po krótkich namowach z mojej strony udało się i ruszyliśmy górą.
Kierujemy się po znakach na Straże- jakieś wzniesienie 170 m. Następnie cały czas prosto przed siebie jak wiedzie główna droga. Mijamy kilka punktów widokowych, droga miejscami kamienista i stroma. Pomyśleć, że pod Ossona nie mogę podjechać a tu daję radę ;D Nie odbijamy po drodze na prawo do żadnych miejscowości ani na lewo na liczne plaże- czas goni, słońce smaży a nam woda się powoli kończy. Nic to - ok 10 km i zjedziemy na asfalt- znajdzie się i jakiś wodopój :)
Jedziemy dalej- widoki piękne- fauna i flora mnie tu zachwycają. Wiele jest drzewek z dziwnymi czerwonymi, pomarańczowymi i zielonymi owocami, próbuję jedno ale wypluwam- nie wiem co to, a nawet ptaki tego nie ruszają ;P Później widzimy, że jacyś ludzie zbierają to jednak do wiaderek :)
Droga wije się pomiędzy wzgórzami to w góra to w dół. Najwyżej wzniesiony punkt to bodajże Veli Bokoil- 272 m n.p.m.
Prawdę powiedziawszy bardziej czuję te 272 m niż ostatnią wyprawę na Kopy w Głuchołazach, a były prawie dwa razy wyższe.
W okolicach Mali Bokoil gubimy się trochę ale sytuacja zostaje opanowana i przed nami już tylko bardzo przyjemny zjazd aż do drogi głównej na Zdrelac:) Jeszcze podjazd na most pod którym przepływaliśmy podczas rejsu. Kilka fotek i ruszamy w drogę powrotną.
Chcemy zakupić gdzieś cokolwiek do picia ale okazuje się, że przez całe 25 km powrotu nie ma ani żadnego sklepu albo są one nieczynne (niedziela). Zdesperowany Misiek prosi jakiegoś autochtona o "water"- dostajemy boską ciecz z kranu na podwórku- to pozwala nam dotrzeć do celu :D
Główną drogą wyspy przez jej największe miejscowości docieramy do Tkon. Tutaj zakupujemy ZIMNE PIWO :* Po sporym wysiłku, lekkim odwodnieniu i o prawie pustym żołądku upijam się połową puszki :P Wykąpałam rower w morzu (nic to, że słone i potem trochę pordzewiał ), nawet śpiewałam i przytlałam się do nabrzeża :) Powrót będę wspominać więc bardzo miło :D
Dziś ostatni dzień w Chorwacji :( będę tęsknic i to bardzo...


















Reszta zdjęć: https://plus.google.com/photos/1149556417792762645...
Kategoria 40-50, w towarzystwie, zagraniczne, ze zdjęciem




