Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Marta84 z miasteczka Osiny/Poraj/Kamienica Polska/Poc. Mam przejechane 17073.46 kilometrów w tym 168.70 w terenie. Jeżdżę z kosmiczną średnią 13.19 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Marta84.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

w towarzystwie

Dystans całkowity:9553.86 km (w terenie 32.00 km; 0.33%)
Czas w ruchu:540:18
Średnia prędkość:14.94 km/h
Maksymalna prędkość:62.77 km/h
Suma podjazdów:42018 m
Maks. tętno maksymalne:131 (0 %)
Suma kalorii:108401 kcal
Liczba aktywności:349
Średnio na aktywność:27.45 km i 1h 54m
Więcej statystyk
  • DST 13.50km
  • Czas 00:57
  • VAVG 14.21km/h
  • VMAX 29.63km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Niedziela, 3 kwietnia 2016 · dodano: 03.04.2016 | Komentarze 0



  • DST 12.56km
  • Czas 00:40
  • VAVG 18.84km/h
  • VMAX 30.87km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Sobota, 2 kwietnia 2016 · dodano: 02.04.2016 | Komentarze 0



  • DST 25.05km
  • Czas 01:24
  • VAVG 17.89km/h
  • VMAX 30.37km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca i zakupy

Czwartek, 31 marca 2016 · dodano: 31.03.2016 | Komentarze 4

Coraz cieplej i coraz więcej słońca :) Wkurzył mnie tylko jeden buc w aucie. Omijałam stojące przed skrzyżowaniem auta, światło zmieniło się na zielone- auta ruszyły a ten na bezczelnego zajechał przede mną tak blisko chodnika, że nie mogłam przejechać...i stanął, bo już wpadło czerwone... Sznur aut przed skrzyżowaniem jeszcze na dwie zmiany świateł, ale się wkurzyłam i ominęłam go chodnikiem, pokazując co o nim myślę. Reszta samochodów nie miała problemów ze zostawieniem po prawej tyle miejsca, by swobodnie je ominąć (droga tam szeroka). Pierwszy raz spotkało mnie takie coś- ot tak zrobione z czystej złośliwości...  

  • DST 13.60km
  • Czas 00:45
  • VAVG 18.13km/h
  • VMAX 32.03km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Wtorek, 29 marca 2016 · dodano: 29.03.2016 | Komentarze 0



  • DST 12.55km
  • Czas 00:44
  • VAVG 17.11km/h
  • VMAX 29.82km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Piątek, 25 marca 2016 · dodano: 26.03.2016 | Komentarze 0

j/n

  • DST 12.60km
  • Czas 00:44
  • VAVG 17.18km/h
  • VMAX 28.71km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Czwartek, 24 marca 2016 · dodano: 24.03.2016 | Komentarze 0

rano nawet fajnie się jechało- po pracy bez sił...

  • DST 12.24km
  • Czas 00:48
  • VAVG 15.30km/h
  • VMAX 27.61km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 322kcal
  • Podjazdy 175m
  • Aktywność Jazda na rowerze

do parku Chopina...

Środa, 23 marca 2016 · dodano: 23.03.2016 | Komentarze 2

... i po nowe okulary :) Niby ciepło ale wieje chłodem. Krokusy pięknie kwitną w parku :) Od jutra aż do odwołania jestem skazana na rowerowe dojazdy do pracy :( Auto u szwagra- ciekawe czy i za ile uda się reanimacja. Stłuczka na skrzyżowaniu dała Thali w kość... tj. w oponę :/  Czuję się uziemiona :(
Trasa: https://www.endomondo.com/users/20588139/workouts/...


czołg dalej stoi ;)

i kwietniki już ubrane...










krokusy w parku- część zdeptana przez motłoch :/ 

i ja z krokusami w tle ;) 

część jeszcze nie rozkwitła do końca

jest i jajo wraz z zającem przed palmiarnią :)


  • DST 29.26km
  • VMAX 30.76km/h
  • Temperatura 11.2°C
  • Kalorie 791kcal
  • Podjazdy 241m
  • Aktywność Jazda na rowerze

do lasu Lipie

Piątek, 18 marca 2016 · dodano: 18.03.2016 | Komentarze 3

Dziś wyjazd w poszukiwaniu wiosny. Dość ciepło i słonecznie, a w lesie świeżo i z rozćwierkanym towarzystwem ptaków :) Jechało się strasznie opornie- pod wiatr i bez sił. Rozleniwiło się dupsko... Dane bez czasu, bo w liczniku padła bateria. Kilometry z endo.

wiosennie



z upolowaną jemiołą



w lesie ;)


luksusy w Smolnicy :)

Trasa: https://www.endomondo.com/users/20588139/workouts/...




  • DST 20.85km
  • Czas 01:40
  • VAVG 12.51km/h
  • VMAX 33.50km/h
  • Temperatura 3.5°C
  • Kalorie 553kcal
  • Podjazdy 106m
  • Aktywność Jazda na rowerze

do Lasu Dąbrowa

Środa, 24 lutego 2016 · dodano: 24.02.2016 | Komentarze 2

Dziś wyruszyliśmy coby uczcić urodzinki Miśka. Za oknem raz pada śnieg, raz deszcz, raz świeci słońce. Wpasowaliśmy się na słońce i gnane przez dziki wiatr chmury. Cel niedaleki, bo tradycyjnie wstaliśmy późno ;) Miałam nadzieję na jakieś wiosenne kwiatki ale jeszcze nic nie rośnie ;( Za to w parku Chopina są już pierwsze krokusy- jeszcze mało rozwinięte więc niedługo tam zajadę ;) 
Przetestowałam też nowe obręcze i piasty- kręcą się jak po maśle, jakbym nie musiała wcale pedałować :) Nawet niezbyt wysoka temperatura dziś nie przeszkadzała tak bardzo :)

na serwisówce a w tle Sikornik :)

na razie tyle  z wiosny



W lesie Dąbrowa
Trasa:
https://www.endomondo.com/users/20588139/workouts/...




  • DST 28.75km
  • Czas 02:00
  • VAVG 14.38km/h
  • VMAX 33.13km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 757kcal
  • Podjazdy 125m
  • Aktywność Jazda na rowerze

NIENAWIDZĘ ZIMY.... !

Środa, 6 stycznia 2016 · dodano: 06.01.2016 | Komentarze 12

na Dzierżno Duże.... W towarzystwie męża. Namówił mnie na wyjazd, bo wstyd tak się nie ruszać od miesiąca. Ostatnio byłam na rowerze na św. Mikołaja więc Trzech Króli to piękna data na powrót w siodło ;) Ochoty na wyjście nie miałam od początku ale wyjechaliśmy... Do 6 km jakoś się jechało im dalej tym gorzej. Mordęga, zniechęcenie, złość i nieustanne pojękiwania- oto obraz wyjazdu. Zimno i do domu daleko- moje słabe krążenie w paluchach dało mi porządnie w kość. Zero przyjemności z jazdy. Myślałam, że nie dojadę do domu- dobrze, że mąż poganiał mnie jak wozak konie na Morskie Oko :( Do tego licznik po raz kolejny zawiesił się przed końcem jazdy- badziewie... Po dzisiejszym wyjeździe mam dość roweru do czasu aż temperatura będzie na plusie. Z przykrością muszę powiedzieć, że aerobik "z Chodakowską" daje mi teraz więcej przyjemności :) ... i efekty większe po 10 razach po 35 minut, niż po prawie 4 latach jazdy na rowerze ;D 

Z tego lenistwa nie zrobiłam podsumowania starego roku :O 
Otóż kilometrów nie udało się wielu nabić :P Nie dojechałam nawet do tych marnych 3,5 k., które sobie założyłam.
Zaliczyliśmy jednak kilka nowych miejsc: Tychy, Pszczynę, wypad do Starego Bohumina i Silherovic, wakacje w Jakuszycach (Świeradów Zdrój, Stóg Izerski, Jelenia Góra, Szklarska Poręba, Piechowice), Halemba, Bukowa Góra, Pustynia Błędowska, Zwonowice, Lyski, Górki Śląskie. Podjechało się też do kilku nieznanych dotąd dworków/pałaców (np. dwór w Chechle, pałacyk w Orzeszu, Kotulinie, w Błotnicy Strzeleckiej, zamki Czocha, Chojnik i Świecie). Udało się zdobyć Śnieżkę- ale to tylko piechotą więc nie wiem czy się liczy ;D 
Oczywiście najwięcej jazdy było do Rud, Chudowa, do Lasu Dąbrowa, do "Magdalenki", na Pławniowice i Dzierżno Duże. Dwa razy udało się odwiedzić rezerwat Łężczok- tradycyjnie już na wiosnę i na jesień :) W rodzinnych stronach udało się dwa razy zaliczyć moje kochane terenowe olsztyńskie klasyki- Sokole Góry, Góry Towarne, Zieloną Górę, Lipówki, Biakło i podjechać na Ossona :) 
Pojeździło się też do starych miejsc ale nowymi ścieżkami :) Technika jazdy w terenie polepszyła się znacznie- po wyjeździe w okolice Jakuszyc czuję się o wiele pewniej na podjazdach i zjazdach. Co ciekawe sprawiają mi one dużo radości i sama zaczęłam jeździć takimi ścieżkami coby było ich jak najwięcej ;) Teraz nie patrzę już pojeździć więcej km- ma być ciekawie a nie dużo. ;)
Pierwszy raz zaliczyłam też stadny wypad- było bardzo przyjemnie. Pomimo moich obaw czy aby podołam, bo moja jazda jest bardzo specyficzna. Otóż co jakiś czas mam kryzys nazwijmy to np. trzydziestego, pięćdziesiątego, - entego kilometra ;D .. a jak mam kryzys, to żadnym sposobem, nikt mnie nie pogoni,  żebym jechała szybciej ;) Mimo wszystko wypad stadny miał takie tempo, że dałam radę ;) 
Reszta jazdy - samotnie, czyli w moim stylu ;) 
Ot takie moje małe pedalenie.

W tym roku mam nadzieje W KOŃCU wybrać się na Rychleby. Poza tym: Srebrna Góra, jakieś zamki i pałace górnego śląska (Sulisław, Kopice, Moszna), enduro w Bielsku Białej, wyjazd rowerowy do Oświęcimia (może Kraków?) i dokładniejsza eksploracja Pszczyny. 
Zagranicznie może uda się, poza Rychlebami, podjechać Pradziada i inne Czeskie okolice ;) 
Znając życie to połowa z tego zostanie przepisana na przyszły rok ;D 
Nic to- oby dało się jeździć jak najdłużej :) ... a może przerzucę się na bieganie? :D Powodzenia dla wszystkich w nowym roku i bezkolizyjnych, spokojnych jazd :) 


mój nowy sprzęt :)

rondo na wyjeździe z osiedla... tylko po co? 

jak one biedne wytrzymują w tej lodowatej wodzie :/ 

nie lubię... jak mogłam w tamtym roku wyjeździć prawie 450 km w styczniu i lutym? miałam wyłączone myślenie czy receptory bólu ? :/
 
Trasa: 
https://www.endomondo.com/users/20588139/workouts/...